W naszym mieszkaniu zimą zawsze było albo za gorąco, albo za zimno – a rachunki za ogrzewanie rosły. Zamiast od razu wymieniać grzejniki, zaczęłam od drobiazgów: odpowietrzenia kaloryferów, zasłon na noc i ustawienia głowic. Okazało się, że w domu jest przyjemniej, a ciepło przestało uciekać przez okno.
Najważniejsze w skrócie
- Bez kosztów: nie zasłaniaj grzejników, wietrz krótko, zasłaniaj okna na noc
- Niewielkim kosztem: odpowietrzanie grzejników, uszczelki, ekran za kaloryferem
- Zasada: stała, umiarkowana temperatura zamiast „grzania na zmianę”
Odpowietrz grzejniki
Jeśli kaloryfer jest ciepły na dole, a zimny u góry, albo słychać w nim bulgotanie, prawdopodobnie jest zapowietrzony. Wtedy grzeje słabiej. Pod zaworem odpowietrzającym (najczęściej mała śrubka u góry grzejnika) podstawiam szmatkę i miseczkę, odkręcam go powoli kluczykiem i czekam, aż zamiast powietrza pojawi się woda. W bloku z centralnym ogrzewaniem warto wcześniej zapytać administrację – czasem odpowietrzaniem zajmuje się konserwator.
Nie zasłaniaj kaloryferów
Długie zasłony opadające na grzejnik, meble przysunięte do kaloryfera czy suszące się na nim ręczniki sprawiają, że ciepło zostaje przy ścianie i oknie, zamiast ogrzewać pokój. Skracam zasłony do parapetu albo odsuwam je w ciągu dnia, a pranie suszę na suszarce stojącej obok, a nie na kaloryferze.
Ekran za grzejnikiem
Grzejnik montowany na ścianie zewnętrznej oddaje część ciepła prosto w mur. Specjalna mata odbijająca ciepło, przyklejona za kaloryferem, kieruje je z powrotem do pokoju. Kosztuje niewiele i montuje się ją w kilka minut, bez zdejmowania grzejnika.
Okna i drzwi
- Uszczelki: przy nieszczelnych oknach i drzwiach balkonowych przyklejam samoprzylepne uszczelki z marketu budowlanego.
- Zasłony na noc: wieczorem zasłaniam okna grubszymi zasłonami lub roletami – tworzą dodatkową warstwę izolacji.
- Słońce w dzień: rano odsłaniam okna od strony słonecznej, żeby zimowe słońce dogrzało pokój.
- Drzwi wejściowe: wałek przy progu zatrzymuje zimne powietrze z klatki schodowej.
Ustaw głowice z głową
Głowice termostatyczne na grzejnikach same utrzymują ustawioną temperaturę. W pokojach, w których przebywam najwięcej, ustawiam je wyżej, w sypialni i przedpokoju – niżej. Nie skręcam ich całkiem na noc ani na czas wyjścia z domu, bo wychłodzone ściany potem długo się nagrzewają. Każdy stopień mniej w pokoju oznacza mniejsze zużycie ciepła, więc zamiast podkręcać grzejnik, często wystarczy cieplejszy sweter i kapcie.
Wietrzenie bez wychładzania
Zamiast trzymać okno uchylone godzinami, otwieram je szeroko na kilka minut rano i wieczorem, a na ten czas zakręcam grzejnik pod oknem. Powietrze się wymienia, a ściany i meble nie zdążą wystygnąć.
Podsumowanie
Na ogrzewaniu najłatwiej oszczędzić drobiazgami: odpowietrzone i odsłonięte grzejniki, ekran za kaloryferem, uszczelki, zasłony na noc i krótkie wietrzenie. Do tego rozsądnie ustawione głowice. W mieszkaniu jest wtedy przyjemniej, a ciepło, za które płacimy, zostaje w środku.
Zdjęcie główne: Santeri Viinamäki / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0 (kadrowanie i korekta kolorów).